|
 |
Czy z twoim kontem emerytalnym wszystko w porządku
Od połowy grudnia ubiegłego roku ZUS wysyła do 13 milionów Polaków informację o stanie konta emerytalnego u siebie - czyli w tzw. I filarze emerytury. To doskonała chwila, żeby sprawdzić, co dzieje się z pieniędzmi, które powinny pracować na twoją emeryturę - czy wszystkie składki wpływają na właściwe konto i w jakiej wysokości.
Przypominamy! Co miesiąc 19,52 procent twojej pensji brutto trafia na konto emerytalne w ZUS-ie. Jeśli należysz do drugiego filaru (OFE), ZUS zostawia u siebie 12,22 proc., a 7,3 proc. przekazuje dalej, do wybranego przez ciebie OFE.
Jak więc sprawdzić, co tak naprawdę dzieje się z twoimi pieniędzmi? Czy musisz przeliczać składki w ZUS, a potem jeszcze sprawdzać stan konta w OFE? Spokojnie! Jeśli na twoim koncie w OFE wszystko jest w porządku, możesz nie przejmować się składkami w ZUS, bo... tam też MUSI się wszystko zgadzać. Niestety - odrotnie już to tak nie działa, tzn. nawet jeśli dostałeś już kwit z ZUS i wszystko tu gra, to nie ma pewności, że w OFE też wszystko OK. Dlatego dziś, w pierwszym dniu naszego cyklu wyjaśniamy ci krok po kroku, jak możesz sprawdzić swoje konto w OFE i jak interweniować - jeśli coś jest nie tak (pismo z reklamacją do ZUS znajdziesz do ściągnięcia w formacie PDF obok. Zanim wyślesz, przeczytaj jednak nasz poradnik).
Sprawdź stan konta w OFE
Jak? Najprościej będzie zadzwonić do swojego OFE (telefon znajdziesz na umowie z funduszem).
Zapytaj o wszystkie szczegóły: ile masz składek, kiedy wpływały, jakie to były kwoty oraz jakie otrzymałeś odsetki za ewentualne opóźnienia. Uwaga! Pytaj o wysokość składek, które wpłynęły na konto, a nie o stan konta po odliczeniu opłat pobieranych przez fundusze (zwykle od kilku do nawet 10 proc.). Poproś też o przedyktowanie danych, za pomocą których identyfikuje cię fundusz emerytalny - czyli twojego numeru NIP, PESEL, numeru dowodu osobistego. Sprawdź, czy te numery się zgadzają.
Niestety, nie wszystkie fundusze podadzą ci te informacje przez telefon. Wtedy poproś o przesłanie ich pocztą (albo sam idź do biura funduszu).
Jeśli na koncie coś jest...
Policz, czy są to wszystkie należne ci pieniądze. Jak?
- Spytaj pracodawcy lub sprawdź w umowie o pracę, ile wyniosła twoja pensja brutto za okres, w jakim należysz do funduszu. Otrzymaną sumę wszystkich pensji za miesiące z okresu należenia do OFE przemnóż przez 7,3 proc. (czyli suma pensji razy 0,073), czyli tyle, ile powinno trafić do OFE. Na przykład. Należysz do OFE od 1 września 2002 roku. Poproś w kadrach o wyliczenie, ile zarobiłeś w ciągu tych 17 miesięcy. Otrzymaną kwotę pomnóż przez 0,073.
- No i masz wynik. Właśnie tyle powinno trafić na twoje konto emerytalne w funduszu (chyba że zarabiasz bardzo dobrze i już po kilku miesiącach przekroczyłeś próg trzydziestokrotności średniej krajowej, ale o tym piszemy dalej).
- Teraz musisz porównać wynik z tym, czego dowiedziałeś się w funduszu. Nie zgadza się coś? Czas na interwencję
Jeśli na koncie nic nie ma...
Stało się - na koncie w funduszu emerytalnym nie masz ani grosza. Co to może oznaczać?
1. ZUS nie zidentyfikował cię jako osoby podlegającej ubezpieczeniu.
2. ZUS co prawda cię zidentyfikował, ale twój pracodawca nie przesyła składek.
3. Pracodawca przesyła składki, ale jesteś błędnie zgłoszony do funduszu.
- Zacznijmy od ostatniego przypadku. Co robić? Sięgnij najpierw po swoje dane z funduszu emerytalnego - te, które zdobyłeś przez telefon, przesłano ci pocztą lub masz na ostatnim wyciągu ze stanem konta (po każdym roku uczestnictwa takie zestawienie musi ci przesłać fundusz). To najprostszy sposób, by sprawdzić, czy dane, które podałeś akwizytorowi podczas przystępowania do funduszu, zostały prawidłowo wprowadzone do bazy danych. Zwróć szczególną uwagę na długie rzędy cyferek - numery PESEL, NIP, dowodu osobistego. To dość częste przyczyny błędów. Wszelkie pomyłki zgłoś jak najszybciej do funduszu.
Gdy wszystko się zgadza, weź jeszcze dla pewności umowę, którą podpisałeś z agentem. Przestudiuj ją dokładnie i sprawdź, czy wszystkie wpisane tam dane są prawidłowe.
- Jeśli wszystko się zgadza w funduszu - czas sprawdzić dane u pracodawcy.
Obejrzyj w kadrach kopię swojego zgłoszenia do ubezpieczenia, tzw. druku ZUA. Ten druk wszyscy pracodawcy musieli przesłać do ZUS w styczniu 1999 r. (bądź w ciągu siedmiu dni od zatrudnienia nowego pracownika). Jeśli są w nim jakieś błędy (np. w numerze NIP, dacie urodzenia, nazwisku panieńskim - w przypadku mężatek - itp.), twoja składka nie wpłynie do funduszu, bo ZUS nie jest w stanie cię zidentyfikować. Zażądaj, aby pracodawca jak najszybciej wysłał prawidłowe i aktualne informacje na tzw. druku zmiany danych.
Uwaga! Nawet jeśli na zgłoszeniu nie znajdziesz błędów, nie możesz być pewien, czy twoje konto jest prawidłowo założone. Druk ZUA mógł się po prostu gdzieś zagubić albo ZUS niewłaściwie "wstukał" twoje dane do komputera. Dlatego dla pewności, nawet gdy błędów w ZUA nie znajdziesz (a konto jest całkiem puste!), wyślij druk zmiany danych ""w ciemno" (o druk poproś w kadrach). Trzeba w nim wpisać po prostu jeszcze raz swoje dane. To nic nie kosztuje, a może bardzo pomóc.
Na koniec zajrzyj też w dane w imiennym raporcie przekazywanym co miesiąc przez pracodawcę do ZUS (tzw. druk RCA). Sprawdź swój numer identyfikacyjny (PESEL bądź NIP). Gdy i tu wszystko się zgadza, czas iść do ZUS.
Kontakt z ZUS
Ten krok mogą zrobić zarówno ci, którzy na swoim indywidualnym koncie w funduszu nie mają ani grosza, jak i ci, którzy na koncie mają tylko część składek. Pamiętaj! Zanim przystąpisz do działania, skompletuj dane swoje i płatnika (czyli swojego pracodawcy).
Przydadzą się: twój PESEL i NIP, numer i seria dowodu/paszportu, NIP pracodawcy (adres, nazwa), data podpisania umowy z funduszem, data zgłoszenia cię przez fundusz do ZUS jako swojego klienta (dwie ostatnie informacje uzyskasz w swoim funduszu).
Czas na zapytanie ZUS o przyczynę kłopotów. Z zakładem można się kontaktować:
- Listownie. To trochę trwa - ZUS ma miesiąc na odpowiedź - ale za to odpowiedź na piśmie będzie dużo pewniejsza niż wyjaśnienie pani z okienka.
- Możesz się skontaktować z ZUS osobiście. Pójdź w tym celu do najbliższej placówki zakładu (znajdź adres np. w książce telefonicznej). Poproś o zestawienie składek, jakie wpłynęły na twoje konto w ZUS. Z porównania ich z pieniędzmi, które trafiły na twoje konto w funduszu, może okazać się, że pieniądze przez pewien czas przetrzymywał sam ZUS. Za okres opóźnień należą ci się odsetki.
- Można po prostu do ZUS zadzwonić. Tu także potrzebne będą identyfikujące ciebie i twojego pracodawcę dane. Dzwoń do terenowego oddziału ZUS.
- Jeśli na twoje monity (pisemne lub telefoniczne) ZUS odpowie, że twoje konto indywidualne istnieje, tyle że pracodawca w ogóle nie przesyła na nie składek, wezwij ZUS do wyegzekwowania od pracodawcy należności wraz z odsetkami (wzór pisma znajdziesz w najbliższym oddziale ZUS). ZUS co prawda powinien to zrobić sam z siebie, ale lepiej, jeśli przyspieszysz jego działania.
Na koncie coś jest, ale nie wszystko...
Przejdźmy teraz do sytuacji spotykanej znacznie częściej niż puste konta w II filarze. Większość członków otwartych funduszy emerytalnych jakieś pieniądze na koncie ma, tyle że nie wszystkie.
Pierwsza rzecz, jaką powinieneś zrobić, to sprawdzenie w funduszu, czy:
- na twoim koncie brakuje składek za pewne miesiące;
- czy też niektóre składki są zaniżone (pamiętaj, że sam możesz policzyć wysokość składek na II filar, pisaliśmy o tym).
Nie ma niektórych składek
Sprawdziłeś w funduszu, że na twoim koncie brak składek za pewne miesiące. Być może te składki po prostu ci się nie należały. Zanim więc cokolwiek zrobisz, zwróć uwagę na to, czy:
- ( przekroczyłeś już próg tzw. trzydziestokrotności, czyli zarobiłeś więcej niż pomnożona przez 30 średnia płaca krajowa (np. w 2002 roku było to 62 874,30 zł brutto).
- ( przebywałeś cały miesiąc na zwolnieniu lekarskim, biorąc zasiłek chorobowy;
- byłeś w miesiącu, za który składka nie wpłynęła, na długim, bezpłatnym urlopie.
A co robić, jeśli nie byłeś na zwolnieniu, urlopie, a mimo to nie masz na koncie części składek (za niektóre miesiące składka wpłynęła, a za niektóre nie)? Ta sytuacja zdarza się często. Przyczyną mogą być błędy w:
- miesięcznym raporcie imiennym przesyłanym przez pracodawcę w imieniu ubezpieczonego do ZUS
- miesięcznej deklaracji rozliczeniowej pracodawcy, do której dołącza się raporty imienne; ( informacji dotyczącej przelewu pieniędzy przysłanej przez bank obsługujący pracodawcę. W przypadku błędów w którymś z tych dokumentów wpłata co prawda wpływa do ZUS, ale zakład nie wie, do jakiego konta ją przypisać.
A jak jest w twoim przypadku? To powinieneś ustalić w ZUS.
- Jeśli ZUS ci powie, że przyczyną są nieprawidłowości w dokumentacji dotyczącej pracodawcy, należy domagać się od pracodawcy jak najszybszej poprawy danych. Powinien on zgłosić się do terenowego oddziału ZUS i pokazać dowód przelewu. Wówczas zakład natychmiast powiąże z firmą niezidentyfikowaną dotychczas wpłatę.
- Jeśli natomiast okaże się, że błędy znajdują się na dokumentacji przelewu, ZUS powinien niezwłocznie wyjaśnić, czy winnym przekłamań jest bank, czy pracodawca, obciążyć winnego odsetkami i dopisać je do twoich składek.
- Uwaga! Przyczyną braku części składek na koncie może być też zmiana nazwiska. Na przykład wyszłaś za mąż i nie zgłosiłaś tego funduszowi. Składka wówczas nie płynie, bo w funduszu mają stare dane (zgłoś się do funduszu i uaktualnij dane).
- Przyczyną może też być po prostu oszustwo pracodawcy, który należnych składek za dany miesiąc nie przelał. Żądaj od ZUS ich wyegzekwowania.
Składki są zaniżone
Co robić, jeśli na twoim koncie w funduszu są wpłaty, ale zaniżone?
- ZUS radzi, by w tym przypadku zacząć od sprawdzenia swojego pracodawcy. Obejrzyj swoje paski wypłaty. Porównaj, czy składka do ZUS jest w takiej samej wysokości (chyba że miałeś podwyżkę, wtedy powinna być wyższa). Jeśli się okaże, że twój pracodawca popełnił błąd, poproś o niezwłoczną korektę błędnego zgłoszenia.
- Zdarza się również, że nieuczciwi pracodawcy po prostu oszukują - do raportu miesięcznego wpisują prawidłowe sumy, ale przelewają mniej pieniędzy. Wówczas na koncie emerytalnym pojawi się składka proporcjonalnie zaniżona. Jeśli okaże się, że w twoim przypadku ZUS odkrył właśnie taki problem, powinien zacząć się starać o odzyskanie reszty składki od pracodawcy.
- Jeśli odkryjesz, że twoje składki są zaniżone, wyślij pismo do ZUS z żądaniem wyjaśnienia
Sprawa jest wyjaśniana...
Niestety, wciąż można spotkać przypadki, gdy wszystko się zgadza - pracodawca przesyła składki, w danych nie ma żadnych błędów - a mimo to czegoś na koncie w funduszu brakuje. Winnym opóźnień może być niesprawny system komputerowy w ZUS. W takim wypadku odpowiedź ZUS na twoje monity zapewne będzie brzmieć: "Sprawa jest wyjaśniana". Jeśli ZUS uzna swoją winę, za opóźnienia powinien naliczyć ustawowe odsetki. Ale czy ZUS przyzna się do błędu? Jeśli go do tego zmusisz, postępując zgodnie z naszym poradnikiem - będzie musiał.
Gazeta Wyborcza, 09-02-2004, Zbigniew Pendel, Rafał Kalukin
|
 |