|
 |
Lista najczęściej stosowanych nieuczciwych praktyk akwizytorów
z komentarzem KNUIFE
cytowane za Komisją Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych
- "Fundusz X jest przejmowany przez inny fundusz - trzeba szybko przepisać się do innego funduszu, bo stracimy wiele środków ..."
Na czym polega przekłamanie:
Fakt łączenia funduszy nie wpływa w tak dramatyczny sposób na wartość zgromadzonych w nim środków. Na pewno nieprawdziwe jest twierdzenie, że ktoś straci składki. Wszystkie składki z mocy prawa przechodzą do nowego funduszu. Oczywiście może się zdarzyć tak, że klient funduszu X, po jego połączeniu z funduszem Y może nie chcieć w nim pozostawać, ale obawa utraty składek jest nieuzasadniona.
- "Fundusz X jest na skraju bankructwa, jeśli nie zmieni Pan funduszu, to poniesie Pan straty"
Na czym polega przekłamanie:
Przede wszystkim fundusz nie może "zbankrutować". Wynika to z mocy ustawy. Natomiast może zostać zlikwidowane towarzystwo emerytalne, które funduszem zarządza. Jednak nie ma to bezpośredniego wpływu na stan środków zgromadzonych w funduszu, bowiem środki zgromadzone w takim funduszu przechodzą pod zarząd innego towarzystwa. Prawidłowości tego procesu strzeże szereg szczegółowych regulacji prawnych oraz organ nadzoru. Argument taki oddziałuje na wyobraźnię, bo bankructwo kojarzy się z komornikiem, który zajmuje środki zgromadzone w funduszu. Akwizytor stosujący taką metodę liczy na to, że klient podejmie decyzję pod presją. Możliwe jest, że towarzystwo zarządzające funduszem będzie z powodu swoich kłopotów finansowych mniej efektywnie zarządzało funduszem, ale z pewnością oszukańcze jest straszenie, że może np. sięgnąć do środków swoich klientów w celu spłaty swoich długów. Podejmując decyzję o zmianie funduszu nie należy podddać się swoistemu "zastraszeniu" i podejmować decyzji pod naciskiem rzekomych strat.
- "Sprawdzamy prawidłowość przepływu składek ZUS, poproszę o wgląd w dokumenty z poprzedniego funduszu..."
Na czym polega przekłamanie:
Akwizytor jest wynagradzany przez towarzystwo emerytalne za pozyskiwanie nowych członków funduszy. Czasem dodatkowym zadaniem akwizytora jest sprawienie, by członek pozostawał w wybranym uprzednio funduszu. Nie jest on na pewno powołany do kontroli prawidłowości przesyłania składek z ZUS do OFE. Nie może postępować w taki sposób, że rodzi to sugestię, iż jest pracownikiem ZUS, Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, czy jakiegokolwiek innego organu państwowego. Żadna z instytucji państwowych nie kontroluje faktu przepływu składek w domu członka funduszu. Pracownicy ZUS mogą to zrobić w swoich biurach, a Komisja Nadzoru nie ma do tego kompetencji.
Akwizytor podając się za pod funkcjonariusza państwowego lub pracownika jakiejś niezależnej od funduszy firmy, zyskuje zaufanie członka, który nie sprawdza, jakiego rodzaju dokumenty podpisuje. W tego rodzaju sytuacjach nieuczciwi akwizytorzy wykorzystują powszechnie znany fakt kłopotów z przesyłaniem składek do funduszy emerytalnych i pod pretekstem pomocy zawierają umowy zmieniające fundusz.
Jest jeszcze jeden powód, dla którego wielu akwizytorów bardzo chce uzyskać wgląd w wyciągi z konta członka funduszu. Otóż często wynagrodzenie akwizytora za pozyskanego w drodze zmiany funduszu członka zależne jest od wielkości przetransferowanych środków i regularności wpływu składek. Stąd wielu akwizytorów już w tym momencie chce wiedzieć, jaką prowizję zdobędzie za zawarcie umowy. Na tej podstawie łatwo też wyliczyć, jakie dochody miesięczne dany członek osiąga. Trzeba o tym pamiętać.
- "Fundusz X jest przejmowany przez fundusz Y - trzeba podpisać dodatkowe dokumenty, aby pieniądze w funduszu nie przepadły"
Na czym polega przekłamanie:
Przejęcie zarządzania z funduszem nie powoduje konieczności podpisywania dodatkowych dokumentów. Wszystkie rachunki przechodzą pod zarząd innego towarzystwa emerytalnego po uzyskaniu zezwolenia z Komisji Nadzoru. Nie jest zatem konieczne podpisanie umowy z przejmującym funduszem. Fuzje funduszy bywają pretekstem dla akwizytorów, by wykorzystać pobieżną wiedzę członków funduszy i skłonić ich do zmiany funduszu. Oczywiście zmiana funduszu jest możliwa, ale akwizytor powinien uczciwie powiedzieć o swojej ofercie, a nie wykorzystywać nieświadomość i podstępnie podsuwać dokumenty do podpisu.
- "Należy kupować jednostki rozrachunkowe tych funduszy, które są tanie. Ich wartość wzrośnie i można na tym nieźle zarobić"
Na czym polega przekłamanie:
Akwizytorzy, którzy stosują taką argumentację przenoszą na grunt działania funduszy emerytalnychh zasady dotyczące innych produktów lub usług finansowych. Wyboru funduszu emerytalnego nie należy porównywać z inwestowaniem w akcje, czy inne papiery wartościowe. Może się zdarzyć, że ktoś zmieni fundusz na taki, który do tej pory nie miał najlepszej passy w inwestowaniu, ale z różnych względów jego jednostka wzrasta - z pewnością nie można tego tłumaczyć prostym stwierdzeniem, że "warto kupować tanie". Akwizytorzy, którzy stosują taką argumentację powinni zwracać uwagę na to, że niska wartość jednostki w porównaniu z innymi funduszami często może oznaczać mniej umiejętne zarządzanie aktywami, a to raczej powinno zniechęcać do wyboru tego funduszu. Co więcej, istnieje także ryzyko, że ktoś nakłoniony do zmiany funduszu zamiast oczekiwanego wzrostu wartości jednostki spotka się z jej dalszym spadkiem. O tym także uczciwy akwizytor powinien poinformować.
- "Zabiorę dokumenty z poprzedniego funduszu do sprawdzenia, a później odeślę..."
Na czym polega przekłamanie:
Do takich działań akwizytor nie ma uprawnień. Nie powinno go interesować, ile dany członek funduszu otrzymuje składek, czy jak wygląda umowa z poprzednim funduszem. Do zmiany funduszu emerytalnego wystarczą dane osobowe członka, który może je podać bez pokazywania dokumentacji z poprzedniego funduszu oraz data zawarcia umowy z funduszem i numer tej umowy. Te dwa ostatnie elementy nie muszą być udostępnione akwizytorowi. Członek OFE samodzielnie może powiadomić poprzedni fundusz o zawarciu umowy z nowym funduszem. Pod żadnym pozorem nie należy pozwalać akwizytorowi na zabranie dokumentacji dotyczącej członkostwa w poprzednim funduszu. Umowę z poprzednim funduszem powinniśmy przechowywać także po dokonaniu zmiany funduszu i uzyskaniu członkostwa w nowym.
- "Fundusz emerytalny, który proponuję osiągnął najwyższą stopę zwrotu w ostatnim oficjalnym rankingu KNUiFE, dlatego należy zmienić fundusz..."
Na czym polega przekłamanie:
Ogólnie mówiąc nieprawidłowość polega tutaj na wykorzystywaniu prawdziwych informacji w celu wyciągnięcia fałszywych wniosków. Pierwsze przekłamanie to błędne zdefiniowanie charakteru publikowanych danych o zmianie wartości jednostki rozrachunkowej, która jest wyliczana przez Komisję Nadzoru. Nie jest to ranking pokazujący najlepsze fundusze, a narzędzie wykorzystywane m.in. do zapewnienia, że wyniki funduszy nie będą schodziły poniżej pewnego minimum. Jest to tzw. mechanizm wyrównywania niedoboru poprzez dopłaty ze środków towarzystw zarządzających funduszami. Należy także pamiętać, że uczestnictwo w funduszu ma charakter wieloletni, a stopa zwrotu liczona przez nadzór, jak wyżej stwierdzono, dla innych potrzeb, jest obliczana na podstawie krótkich odcinków czasu, co sprawia, że nie jest najlepszą przesłanką do podjęcia decyzji o zmianie funduszu.
- "Na podstawie upoważnienia Komisji Nadzoru robimy akcję informacyjną dla członków funduszy emerytalnych..."
Na czym polega przekłamanie:
Komisja Nadzoru jest niezależnym organem administracji publicznej, zatrudnia urzędników i nigdy nie przekazuje swoich uprawnień akwizytorom konkretnych funduszy emerytalnych, bądź firmom zajmującym się sprzedażą usług finansowych. Nie mogą oni powoływać się na posiadanie specjalnych upoważnień, czy mandatu do realizowania jakichkolwiek "akcji". Często w celu wprowadzenia w błąd akwizytorzy, jako dowód owego nieistniejącego upoważnienia pokazują dokument z Komisji Nadzoru, który w rzeczywistości stanowi jedynie poświadczenie, że dany akwizytor został zgłoszony i wpisany do odpowiedniej ewidencji.
- "W rankingu "Rzeczpospolitej" fundusz emerytalny X był na pierwszym miejscu, dlatego koniecznie należy wybrać ten fundusz..."
Na czym polega przekłamanie:
Często akwizytorzy, by uwiarygodnić swoje twierdzenia powołują się na gazety, które cieszą się dużą wiarygodnością, czy też na różnego rodzaju opracowania dotyczące skuteczności inwestowania funduszy. Nie musi tak być, ale często używane są one w sposób tendencyjny, np. wykorzystuje się nieaktualne dane, pokazywana jest tylko część opracowania lub akwizytor z danych liczbowych wyciąga fałszywe wnioski. Do tego rodzaju zabiegów należy podchodzić z ostrożnością, w szczególności jeśli dana osoba nie ma przygotowania ekonomicznego umożliwiającego prawidłową analizę danych statystycznych.
- "Za zapisanie się do naszego funduszu emerytalnego otrzyma Pan kwotę... złotych, bądź eleganckie pióro znanej firmy..."
Na czym polega przekłamanie:
Zakazane jest oferowanie pieniędzy lub prezentów w zamiana za przystąpienie do funduszu. Akwizytor składając taką ofertę dopuszcza się przestępstwa. Z punktu widzenia członka przyjęcie takiego prezentu, jakkolwiek może wydawać się nieznaczące, jest w efekcie także niekorzystne. Po pierwsze, podjęcie decyzji o wielu tysiącach złotych zgromadzonych pod wpływem tak niewielkiego zysku, jak pióro, czy kilkadziesiąt złotych jest nierozsądne. Po drugie, rozpowszechnienie się takich praktyk spowoduje, że oferujący uczestnictwo w funduszach emerytalnych skupią się na rozdawaniu prezentów, a nie na pomnażaniu powierzonych im kapitałów. Krótko mówiąc, nie warto tak tanio sprzedawać swoich emerytalnych perspektyw.
|
 |